Lekarz
W ostatnim czasie w mediach mówiło się wiele na temat tego, że podejmą się, z dużym prawdopodobieństwem, kolejnej akcji protestacyjnej lekarze na państwowych etatach pracujący. Protesty mają mieć charakter ogólnopolski i zamierzone są na wszelkich placówkach placówek szpitalnych, nie licząc pogotowia ratunkowego oraz tych, które w bezpośredni sposób ratują życie pacjentom. Duża liczba osób, które lżejsze zabiegi miały zaplanowane na przyszły tydzień, zdecydowało się już na ich przełożenie z obawy przed utknięciem w sparaliżowanej przychodni. Lekarze przekonują aczkolwiek, że nikt nie zostanie bez pomocy w nagłym przypadku, mimo wszystko uprzedzają jednakże, że aktywność państwowych jednostek służby zdrowia chwilami może stanąć w miejscu a na pewno będzie mocno utrudnione. Protest ma mieć charakter włoski, czyli polega to na planowym spowalnianiu działania szpitala przez wnikliwe i niebywale skrupulatne przeprowadzanie wszelkich procedur. Pracownicy służby zdrowia przypuszczają, że takim sposobem nakierują uwagę polityków na marne fundusze wydatkowane każdego roku nie tylko na honoraria, które biorą sami lekarze, ale również na zaopatrzenie gabinetów, sal operacyjnych i pokoi szpitalnych. Trudno, statystycznemu pacjentowi pozostaje tylko mieć nadzieję, że w trakcie całego zamieszania uda mu się nie zachorować.