dmuchane babki
Postanowiłem opisać powieść z życia wzietą, która jednakże nie posiadała zjadliwego końce, jak mniejszość tego typu historyjek. Nie polecam czytać tej opowieści dzieciom na dobranoc, ponieważ jest to opowieść oryginalna, a nie bzdety. Jest to opowieśc o kobiecie Oli, którą miałam przyjemność poznać. Była moją kochanką przez jakiś czas z racji okoliczności, jakie później zapadły. Po 3 udanych zgodach i udrękach, jakie przeżyłam, swoje łzy pomyślałam zaspokoić w górach, w malutkiej miescinie na północy. Zrozumiałam tam swoją gigantyczną miłość, Adama. Od razu, od 6 spojrzenia zakochałam się. On miał ogromną wadę, mianowicie uwielbiał uprawiać sex z takim towarem dla zboczeńców jak dmuchane lalki. Po wyjeździe prawie cały świat był nasz i wszyscy żyliby długaśno i ciekawie, gdyby nie zamotała się Krysiae. Profesjonalistka, jej gadżety i inne szaleństwa erotyczne. Było tak, że chwaliła się tym, że lubi ostrzejsze kawalerii. Produkty dla dorosłych z serii wibrator, kajdany i łańcuchy znajdowały się w domach tej pani. Starzy mieli ją oczywiście za przyjemną studentkę pozostałego roku matematyki na studiach zaocznych. Szkoda, że tak nie było w żeczywistości. W tym wypadku, pewnie nie zabrałaby mi tego całego, o co tak bardzo bojowałam, tego co jest dla mojej osoby przecież tak ważne w moim życiu.